czwartek, 12 marca 2015


niedziela 01.03’15
Początek marca, a jak fajny… Pomimo podróży od 04:00 do 13:00 czułem się świetnie - bardzo lubię, jak w busie prócz zespołu i menadżerów jeżdżą ze mną moi znajomi, ale to łączy się niestety z brakiem miejsca na rozłożenie się jak Król na tylnych siedzeniach. Teraz było jednak pusto i Kwiat jak zasnął, to nawet w McDolandzie postój go nie obudził, a to dziwne. Ale bardzo dobrze - czym więcej dobrego jedzenia, gdzie mięso jest mięsem, tym więcej radości z życia. Hotelizacja i zbieranie sił zajęło mi trochę czasu, ale miałem do przemyślenia kilka spraw. Chyba każdy codziennie myśli o różnych, lub o jednej sprawie kilka razy. Gdyby tylko dało się nie myśleć i wyłączyć mózg chociaż na chwilę. Wyłączyć siebie… zrobić taki reset. W prawdziwym życiu reset albo jest niemożliwy, albo trzeba uciec gdzieś daleko i zapomnieć o starym życiu - ja nie mam powodu, niektórzy by pewnie chcieli… na szczęście jedynym miejscem, gdzie uciekłem dzisiaj, był Olsztyn, klub Nowy Andergrand - i Wy. Do Was uciekłem i nie chcieliście mnie prędko puścić. Życie w trasie koncertowej cechuje się tym, że już nawet zapominasz o czasie dla siebie - chcesz go dawać innym. Z miłą chęcią oddam Wam jeszcze swój czas, byście mieli kolejne 24h na działanie i spełnianie najskrytszych marzeń - no bo chyba nie zapomnieliście, że o to w tym chodzi? W tym wszystkim co ja robię, prawda? Koncert piękny, ludzie piękni, piski i śpiewanie piękne - powrót szybko i sprawnie, kolacja dla Weediego i kolacja dla mnie - łosoś w Olsztynie jest przyzwoity, nie powiem. To ostatni koncert w ten weekend, więc można zmarnować troszeczkę sił - chyba zrobimy jakąś posiadówę zespołową, czy nie? Chyba tak, nadszedł właśnie taki moment.
sobota 02.03’15
Dzień zacząłem idealnie - od spotkania z tymi, którzy wywołali u mnie ogromny uśmiech na twarzy mimo tego, że nie spałem pół nocy i dzwoniłem do rodziców jak ostatnia baba i zwierzałem się im z tego, co się dzieje. Co za głupstwo…No ale dobrze, dzięki ludziom pod hotelem już było wszystko okej i mam dobry nastrój, chociażby teraz - 5 minut po odjeździe z Olsztyna. Do Warszawy będziemy jechać 3 godziny, trochę  muszę popracować na komputerze, więc usiądę z przodu, bo lepsza widoczność i dam radę się skupić, a z tyłu od razu zasnę. 

UWAGA, teraz przenosimy się w czasie, 3,2,1!

środa 11.03’15
Później trochę te dni mi się pogubiły, więc chyba muszę trochę ten tydzień uogólnić. Wolny czas w Warszawie spędzałem na siłowni, czy ze znajomymi. Przeżywałem ostatnie chwilę z bratem Michałem, który wyleciał właśnie dzisiaj do Paryża - tak strasznie dziwnie, mieć go tutaj prawie dwa miesiące i przyzwyczaić się do tego, że jest, a za chwilę znów będzie w innym kraju, ponad tysiąc kilometrów ode mnie. Teraz chyba moja kolej, jeśli chodzi o odwiedziny - a więc Paryż szykuj się! Już niedługo… :) Był też koncert w Opolu… to był nieziemsko fajny koncert. Dużo rozmawialiśmy, skakaliśmy i darliśmy mordy - o to w tym wszystkim chodzi. Piękna scena i fajny klub - Was pełno, więc od razu pojawił się uśmiech na twarzy, choć dzień wcześniej znów gdzieś tam ten uśmiech się schował i nie chciał wyjść. Dziękuję jeszcze raz, tak jak mówiłem - w ten dzień potrzebowałem Was jeszcze bardziej, niż zwykle. Po Opolu wyruszyłem do Gorzowa - oczywiście z małymi niespodziewajkami, czyli tłumem ludzi pod hotelem, no ale robiłem co mogłem - zresztą, w hotelu też byliście. Chodziłem po korytarzach to co chwilę wychodziliście mi z jakiejś łazienki, czy pokoju dla personelu - nie wierzę w detektywów. Byliśmy w Gorzowie gdzieś około 9tej, ale byłem tak zaspany, że nie dałem rady zacząć korzystać z dnia od razu - musiałem jeszcze pospać, chociaż do tej 13stej. Pojechałem kupić marynarkę i koszulę - śpiewałem w teatrze, więc chyba wypada, a swoją gdzieś posiałem po studniówce i nie pamiętam gdzie. Dziwnym trafem (tak, w życiu nie ma przypadków) spotkałem Sarę Strajbel, która, gdy dowiedziałem się co chcę kupić, lekko się zaśmiała i przypomniała mi, gdzie wisi moja marynarka ze studniówki - trochę byłem uradowany, bo po co wydawać kilkaset złotych na nową, jak i tak w wydaniu ekstra eleganta można zobaczyć mnie raz na ruski rok. Przygotowania do koncertu pełną parą, wszyscy posrani w gacie - ja, tata, mama, cała rodzina, która zjechała się z całej Polski no i oczywiście Michał, największy osraniec i największa gwiazda tego wieczoru. Ten dzień naprawdę przeszedł do historii - od momentu, kiedy Michał zaczął karierę, a było to jakieś 12 lat temu (jeśli to czytasz, a się pomyliłem, to wybacz mi bracie) nigdy nie miał koncertu w Polsce. Oczywiście, występy takie jak Sopot, czy Sala Kongresowa w Warszawie, jakieś pojedyncze utwory, tak… Ale nie cały, profesjonalnie zrobiony koncert. Nie dość, że pierwszy, to jeszcze w jakim miejscu! Gorzów Wielkopolski i piękny teatr im. Juliusza Osterwy, tam, gdzie i ja, i Michał na początku swojej drogi próbowaliśmy sił, nawet w aktorstwie. Koncert wyprzedany, najważniejsze osobowości miasta, cała rodzina, ludzie zainteresowani muzyką Chopina i nagle światła gasną, a zostały tylko świeczki, świeczki i kartki, których pełno na scenie podczas koncertów Michała Chopin Etc.. Michał zaczyna śpiewać - zaczęło się, wielkie wzruszenie można było wyczuć z każdej strony sali. Przede mną siedział najdumniejszy człowiek na świecie, który przepłakał każdą piosenkę, ale robił to z taką gracją, że tylko ja i mama wiedzieliśmy, że płacze. Tak, tato, piszę o Tobie. W pewnym momencie przyszedł po mnie menadżer Michała i wziął mnie na backstage, to był ten czas, kiedy dostałem do ręki mikrofon i po raz drugi wystąpiłem z Michałem w utworze francuskojęzycznym. Śpiewaliśmy o czasie, który mija - przypadek? Co Wam powtarzam o chwilę? Byście korzystali z życia, bo za chwilę będziecie tak starzy, jak ja. Koncert zakończył się owacjami na stojąco, wzruszeniem, przemowami, trochę autografów i wszyscy razem poszliśmy ten dzeń świętować. Na początku grzecznie i przyzwoicie na kolacji Pod Filarami. Najbliższa rodzina, przyjaciele i „duże głowy miasta” - takie, które bardzo dobrze pielęgnują rozwój muzyczno-artystyczny dzieciaków w Gorzowie. Potem jednak przyszedł czas na zwołanie wszystkich naszych znajomych, Michała, wspólnych, moich, nieważne… wszystkich. Tutaj lepiej skończyć swoje wywody na temat tej nocy, ale było niesamowicie łatwo. Co to znaczy? Że każdy odpuścił sobie swoje zmartwienia na kilka godzin i po prostu się bawił. Na następny dzień śniadanie było o 18stej - to może zastąpi Wam opis tej nocy. Najlepsze tosty w Cafe Costa + pocieszne mordy funfli, z którym mimo nie najlepszego samopoczucia, śmiałem się tak, że brzuch wysiadał, a głowa bolała jeszcze bardziej. Potem tradycyjnie zasiedliśmy na dosłownie 3 minuty w maku, by podtrzymać głupią tradycję, która już umarła i wróciliśmy do domu. Od tamtego czasu aż do dziś starałem totalnie się wychillować. Zrobiłem obiad dla Denego, Karli i Karli - smakowało im, więc mega się cieszę, że mój talent kulinarny zostaje w końcu doceniany, a danie nie takie łatwe, bo kurczak słodko-kwaśny. Potem kolację zrobiłem rodzicom - to samo, bo potrzebowałem dużo białka, więc prócz siebie wszystkich naokoło faszerowałem kurczakiem. Klata plecy barki, od tego są ciężarki, czy coś… Dziś wróciłem do Warszawy - dość ciężka pobudka po piątej, no ale złapałem Weediego i Głuszko pod pachę i wyruszyłem do… domu? Chyba tak, bo w Gorzowie czuję się jak na wakacjach, ale z rodzicami. Czas powrócić do normalnego trybu życia, zdać w końcu te prawo jazdy, iść poprawić tatuaż, pakować się i za 9 dni żegnam Polskę na 7 dni - Edżipt, szykuj quady! :)

Co do takich formalnych rzeczy:
  • konkurs na Twitterze trwa od wczoraj, do zgarnięcia bilet na YoungStars festiwal - GOLDEN. Co zrobić? Wszystko Wam tam wytłumaczyłem, więc powodzenia!
  • trwa głosowanie Nikelodjon Kids Choice Awards - na najlepszego polskiego artystę. Zgarnąłem tę statuetkę już w tamtym roku, ale dobrze wiecie, że statuetek nigdy za dużo, zwłaszcza, jak jest to dowód fanów na to, że szanują to, co robisz - a więc kto chce może zagłosować, a głosować można ile razy się chce. Właśnie tak.
  • http://kca.nick.com.pl/glosowanie

Szepczę ma już 300 tysięcy wyświetleń. Mega jaram się tym, ze mimo tego, że piosenka nie jest radiowym hitem (jak żadna moja, bo jestem za młody, bo muszę jeszcze poczekać i takie tam inne bzdury, które usłyszałem) ma już tyle wyświetleń. Np. Na Zawsze ma więcej wyświetleń niż niejeden polski hit, który znamy wszyscy. Śmieszne to, ale bardzo motywujące - szkoda, że Ci najmłodsi polscy artyści nie mają szans dostania się do radia - tak jakby wytycznymi było to, jaki poziom hejtu panuje wokół danej osoby w internecie. Muzyka, chyba o nią tu chodzi, prawda? No nie wiem, ja przecież jestem wyrozumiały i wszystko rozumiem, chyba. Poczekam.

Do posłuchania:
https://www.youtube.com/watch?v=Ie2D_ya15G4
https://www.youtube.com/watch?v=JzrFtImnuqI
https://www.youtube.com/watch?v=539lIBy7QXs
https://www.youtube.com/watch?v=5anLPw0Efmo
https://www.youtube.com/watch?v=TR3Vdo5etCQ

do zagłosowania na fejsliscie, bardzo proszę (możemy też ubiegać się o Szepczę, bo Jak to już troche tych miesięcy ma...):
https://www.facebook.com/eskaTV/app_558655510851007
+ piszcie komentarze tam, możecie wygrać fajne płytki, tak dodatkowo :)




















42 komentarze:

  1. Najlepiej z rodziną, głosujemy
    Musisz zgarnąć kolejną statuetkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. po niedzieli jest sobota jasne haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętasz koncert w zeszłym roku w Białymstoku? A juto znowu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać Twoje tak długie posty

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisałeś wcześniej, że na dniach podasz daty plenerów. To kiedy możemy sie ich spodziwac ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój tata płakał troooszkę głośniej na koncercie Michała... ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kiedy po niedzieli jest sobota?
    A no tak zapomniałam inna strefa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. będzie na facebook'u oddzielny konkurs na YSF Golden? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziomus, nie zapominaj o staruchach.. Za pare lat to Ty bedziesz w naszym wieku;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawid, gdzie mogłabym zobaczyć zdjęcie , które robiłeś w Olsztynie na czyimś telefonie... To wtedy, gdy podniosłyśmy kartki do góry, na których było napisane : "Na zawsze z Tobą" . Dziękuję Ci za świetny koncert i za to, że marzę. Dzięki Tobie wiem, że marzenia się spełniają. Właśnie jedno się spełniło <3 Byłam na Twoim koncercie :)

    Jeszcze jedno ... Odpoczywaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. a przynajmniej w wieku części z nas, np w moim;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ej po co Ci jakieś gupie radio takie normalne? nie wiesz ( na pewno wiesz albo nie, nie wiem raczej wiesz ) że powstaje Radio Young Stars,? słuchałam wszystkich prawie testowych audycji i co jest extra? że byłeś bardzo często puszczany i nie tylko dlatego że jest tam nas ( kwiatonatorek ) pełno ale też ze w planie w rotacjach jesteś często ! takze tego już niedługo radio rusza, don't worry będziesz w radiu! :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. zgarniemy dla Ciebie tą statuetkę, nie masz się o co martwic.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze ,że jedziesz do Egiptu :) Przynajmniej trochę odpoczniesz i zrelaksujesz sie ;3 Tylko nie zjaraj się za bardzo hahah :D ps.Widzimy się 11 kwietnia w Warszawie misiek !! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawid super że jedziesz odpocząć, ale zaczynam się bać, że zostanę POLISH KWIATONATOR :(

    OdpowiedzUsuń
  17. dawid wiem ze lecisz do egiptu ja tez tam lece mam nadzieje ze odpoczniesz i mam nadzieje ze sie niedługo zobaczymy powodzenia na koncertach w białymstoku i grudziadzu .

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że masz taki dobry kontakt ze znajomymi i, że masz dla nich tyle czasu, a oni dla Ciebie . Też dobrze dogaduję się ze swoimi znajomymi ale Twoim zazdroszczę, że mogą porozmawiać z Tobą , przytulić Cię . Moje są to tylko marzenia , które nigdy się nie spełnią ;((
    Miłej zabawy w Egipcie .
    Do zobaczenia w Grudziądzu <3

    OdpowiedzUsuń
  19. No to teraz nic innego nie pozostalo jak wracac do Olsztyna. Czekamy! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna fura. :) KOCHAM PRZYJEDZ DO KRAKOWA PROSZEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygrasz oddałam milion głosów. Dla ciebie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przykro mi, ale ja już nigdy nie będę tak 'stara' jak Ty. Nie zapominaj o nas. #staruchyKwiata

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygrasz. Oddałam chyba 5 tys. głosów 😂😂

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia!

    www.ipolishboy.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. noo no jaka lektura aż chce sie czytać ! ;d
    Ty to ciagle opóźniony z tymi notkami. Po co było ustalac dni?:d
    A koncert świetny . ogladałam filmik na yt.
    Jejku przesłodkiego masz tego psiaka.
    ooo takim to dobrze, wyjedzie sb i odpocznie.
    2 maja sie widzimy w Zamościu;d

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się, że tak miło spędziłeś czas z rodziną, ze znajomymi, oby tych dni było więcej! Widzimy się za 2 dni w Grudziądzu! Rozwalimy to miasto! Do zobaczenia <3

    OdpowiedzUsuń
  27. w okularach bardzo ci ślicznie hahah . Fajnie jest tak spędzić czas z rodziną i cieszę się że to doceniasz , chyba jesteś najukochańszym dzieckiem , żebym ja taka była hahah

    OdpowiedzUsuń
  28. coś przyspieszyłeś posta na blogu o dzień ale co tam (jak to mogło zdarzyć się) kocham >3

    OdpowiedzUsuń
  29. zobaczyłam pierwsze zdjęcie i juz mordka mi sie cieszyła. Patrze niżej, tyyyyyle tekstu, ale to dobrze bo moge dowiedziec się co robiłeś w czasie ostatnich kilku dniach. Czasami zastanawiam się co robisz, mogę się tylko domyślac a wiem tylko to co Ty mówisz. Nie mówisz nam zbyt wiele, chce byś nam całkiem ufał ale wiem że to niemożliwe bo nie znasz nas wszystkich a ufać można tylko ludziom których się zna. Super, że spędziłeś czas z rodziną. Wiem jak ci tego brakuje, poświęcasz te minuty nam a gdyby nie to to mógłbyś być z nimi zawsze. Tracisz bo jesteś NASZYM KWIATEM a nie gorzowskim Dawidem.. Wiem, ze akceptujesz to, ale przykto mi gdy sie smucisz.. I jaaaak Ci zazdroszcze że jedziesz do Egiptu omg! bedzie super, a ja bd się czuć jakbym tam była dzięki twoim relacją aka zdjęciem. Podobno tam pełno karaluchów jest, wszędzie. Dzasz sobie z nimi rada haha ;) trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było karaluchów nigdzie, haha! :)

      Usuń
  30. NAJLEPSZYY , ZAPRASZAM DO MNIE :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Dawid, co zrobić, jak przezywają cię w klasie od Bertów (grubas, gruba świnia, brzydka)?? Potrzebuję twojego wsparcia...:(( chciałabym móc z tobą popisać! ale to nierealne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pójdź do pedagoga, jeśli sama nie potrafisz tego olać. To zależy od człowieka, czy da radę to pokonać, czy nie. Proszę, zrób to.

      Usuń
  32. I look up at the stars
    Hoping you're doing the same
    And somehow I feel closer ...

    do posłuchania: https://www.youtube.com/watch?v=ENJOsZyJjEo&spfreload=10

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=9fL5iWgWwno ! :)

      Usuń
    2. ale to jest po prostu.. o jezu:
      https://www.youtube.com/watch?v=AJtDXIazrMo :)!

      Usuń