Tak, stało się. O ile można drugie nazwać pełnym dzieckiem, a nie "akustycznym kuzynem pierwszego dziecka" to tak, proszę Państwa - POP&ROLL już na półkach w sklepach! Empik, Saturn, Media Markt - zapraszam serdecznie!
Pod linkiem filmik z premiery:
https://www.youtube.com/watch?v=9qWjtvokV2E
Sama premiera niesamowita. Od rana dzień niósł ze sobą jakieś piękne emocje w powietrzu, byli moi przyjaciele, mój brat, śpiewałem dla Was na środku Arkadii, a Was było mnóstwo. Podpisałem setki, czy nawet tysiące płyt, zajęło mi to 3 godziny - a ręka nawet nie bolała! Czułem się strasznie zmęczony, kiedy wszyscy moi funfle, razem z menadżerem i całą moją ekipą świętowali wyjście nowego krążka, ja z opaską na oczach poszedłem spać - to niewiarygodne, serio! :) Haha…
A więc tak…
Ogłosiliśmy dla Was również grudniową trasę koncertową. Te koncerty będą nadzwyczajne. Liczyć musi się muzyka, nie pajacowanie na scenie. Musicie umieć wszystkie teksty, będziecie mieć dużo do śpiewania! :)
Warszawo - lecisz na pierwszy odstrzał, to właśnie w tym mieście rusza POP&ROLL TOUR!
https://www.ebilet.pl/bilety.php?id=91745
- tutaj możecie zakupić bilety, schodzą jak świeże bułeczki, więc lepiej się śpieszyć. Nie ma możliwości kupna biletu pod wejściem, I am sorry.
Jak co roku na święta mam coś dla Was. Kilka lat temu były to długie, lub krótkie, ale tematyczne notki na photoblogu (którego w końcu odblokuję, stay tuned), w tamtym roku był to specjalny koncert na Eska TV, a w tym roku… piękna piosenka, piękny teledysk i piękni ludzie z pięknymi głosami - właśnie to mam dla Was. Pewnie widzieliście już na instagramach i facebookach, jak fajnie to wszystko wyglądało. Tak. Zostałem zaproszony przez Piotra Turka do zajebistego projektu, dograłem kilka wersów swojego wokalu razem z bratem i pojechaliśmy kręcić teledysk. Cały dzień na planie, piosenka już wychodzi każdą częścią ciała, ale ciśniemy dalej. 6 grudnia premiera, mam nadzieję, że będzie Wam się podobać i super będzie robiło zakupy w Tesco przy tej piosence… hah.
Moja płyta wylądowała na YouTube dzień przed jej premierą. Wnerwiłem się, bo jest to zwykła kradzież. Tak więc na następny dzień ja też ją załadowałem, byście legalnie mogli sobie jej odsłuchać. Nie jest to oczywiście to samo uczucie, jak trzymać jakąkolwiek płytę w ręku, ale jak ktoś nie może, nie ma pieniędzy, zbiera, cokolwiek - już może jej posłuchać. Śmieszne, bo jedyna anglojęzyczna piosenka z moich 3 płyt ma najwięcej wyświetleń! Dostaję mnóstwo wiadomości o tym, że powinienem śpiewać po angielsku, nie tylko po polsku… Hmmm, co myślicie? + Nie, nie uciekam z kraju, dementując przyszłe plotki rozsiewane przez kwiatonatorsów, ale może naprawdę lepiej to wszystko działa po angielsku? Jak sami pewnie wiecie, polski jest tragicznym językiem do śpiewania, wszystkie ś, ć, rz są udręką wszystkich wokalistów.
Sami oceńcie:
https://www.youtube.com/watch?v=NHpgwiXwy8o
Na tę chwilę wychodzę z Weediem na spacer - zaraz przyjeżdża Głuszko, hmm… może niech ona już po prostu tutaj zamieszka? Później czas na siłownie, plecy same się nie zrobią!!! A już pod koniec listopada… robię kolejny tatuaż. Trochę większy od tego, co już mam. Trochę bardzo. Ale spokojnie, panuję nad sytuacją. Właśnie. Weediemu powstało pierwsze ucho - pod postem możecie zobaczyć zdjęcie… wygląda dość komicznie, nie powiem, ale w sumie strasznie uroczo i chciałbym, by drugie zostało takie, jakie jest. Weedy = kłapouchy, pozdro! :)
+ z nowości muzycznych musicie zobaczyć to:
https://www.youtube.com/watch?v=k4YRWT_Aldo
niby prosty pomysł, a jak podtrzymuje bliskość z fanami pokazując normalne życie w hotelach, czy na balkonie, pewnie też hotelowym…
Zarzucam kilka zdjęć!
Fot. MICHAŁ OZDOBA
- TO ZDJĘCIE ZNALAZŁEM GDZIEŚ NA TWITTERZE, NIE ZROBIŁ TEGO HEJTER… TYLKO SAMI WY, NIE CZAJE, HAHA









































