poniedziałek, 8 września 2014

35 - prawię się zabiłem, jeżdżąc rowerem na 30 metrach, ał


Wciąż wstaję wcześniej, od rana załatwiam sprawy i nic nie zostawiam na później - zajebiście się z tym czuję, bo mimo pozorów, czym więcej do załatwiania, tym więcej wolnego czasu na leżenie w łóżku razem z kubkiem herbaty - a to chyba lubimy? 

Ostatnio wstałem bardzo wcześnie, a dokładnie o szóstej rano z okazji wywiadu i występu w Pytanie na śniadanie. Trochę obawiałem się samego występu w tej śniadaniówce, dlatego, że mój ostatni wykon, a raczej gitara Kacpra, słyszana była tylko mi i to nie z odsłuchów, tylko prosto z uderzeń o nią … Po prostu coś padło i ani w studio, ani w telewizji gitary słychać nie było. Harmonia padła… Ale po dłuższym namyśle poszliśmy i spróbowaliśmy i wyszło genialnie. Niestety nie mam pojęcia czemu TVP nie wrzuciło na swoje strony wykonu, tylko sam wywiad, ale większość z Was pewnie widziała, mimo tego, że było to w czasie Waszych lekcji. #stopwagarom - hahaha.
Tutaj link do wywiadu o hejtaaach, a kto jest królem hejtów?

https://www.youtube.com/watch?v=IOUCMtWhVXM


W ten sam dzień odbył się także koncert Super Trendy (chyba tak to się nazywało, nie wiem, bo słyszałem mnóstwo nazw) pod Pałacem Kultury, gdzie premierowo wykonaliśmy utwór "Wiem że" w pełnej aranżacji. Czyli powoli, małymi krokami odsłaniamy dla Was klimaty nowej płyty. Trochę tak, trochę wrzucamy na instagrama, oczywiście nie możemy wrzucić wszystkiego, nawet jak byśmy chcieli… ale co by to była za niespodzianka? Zresztą… premiera już niedługo, pierwszy singiel i teledysk też. Nie mogę się doczekać. Przy następnej płycie musimy zrobić szumik w tym kraju, musimy pomyśleć nad akcją promocyjną (ja i Wy, nie ja i ktoś ode mnie. Ja i Wy, my to zrobimy najlepiej) i wszystkim pokazać płytę o nazwie……. <gryzie się w język>.  Koncert był niesamowity. Choć śpiewałem tam tylko kilkanaście minut, czułem od Was niesamowitą energie i jak już musiałem schodzić, czułem wielki niedosyt. 

Wracając do tematu płyt… 9893 akustycznie chodzi teraz w empiku za jakąś śmieszną cene, dlatego jeśli macie jeszcze jakieś wolne grosze po zakupie linijek i temperówek i jeśli nie macie płyty, tam też zapraszam.

Po zaprojektowaniu kilku koszulek, bluz i czapek dla 9893brand poszedłem trochę dalej i wszedłem w deala z Saturnem, dla którego zaprojektowałem klapki na telefon. Już gdzieś to info wypłynęło i wielu z Was pisało, że wszystko tylko na srajfony. Nie prawda - zrobiłem te klapencje na ponad 20 modeli telefonów, które moim zdaniem są najczęściej używanymi telefonami teraz, więc mam nadzieję, że trafiłem też i w Wasz. 

Możecie je już zamawiać tutaj: http://www.saturn.pl/etui-dawid,lp-3343 i odebrać szóstego października (wtedy też trafią one na półki sklepowe). Rysując ten projekt, chciałem się skupić nie na tym, co modne, tylko na tym, co prawdziwe. Gimbaza, czyli ja i Wy, jesteśmy uzależnieni od robienia sobie samojebek. To ponoć choroba i prawdziwe uzależnienie, ale who cares? 
WE ARE THE SELFIE KILLERS

Jeśli zamówicie klapkę, dostaniecie 50 złotych rabatu na kolejną rzecz zaprojektowaną przeze mnie dla Saturna, a jest to……………… fajnie tak żyć w nieświadomości, spróbujcie :)

Co do selfie, wczoraj udało mi się zrobić takie:

i jestem z niego mega dumny, chociaż srałem po gaciach… dobra mina do złej gry, poker fejs na 6+.
Tak, wczoraj działo się dużo różnych i dziwnych rzeczy, efekty zobaczycie niebawem… naprawdę nie wierzę, że się na to odważyłem. Igor chodził na dole, bo nawet nie wjechał windą na te filary i łapał się za głowę, że zaraz straci jednego z jego artystów i kazał mi złazić, hahah. 

Jakiś za bardzo oficjalny ten post dzisiaj, przepraszam, ale miałem pełno rzeczy do ogłoszenia. Nigdy nie zrobię ze swojego bloga półki sklepowej i jednej wielkiej tablicy sprzedam/kupię, nie obawiajcie się, ja nie z tych. 

Trzymajcie parę zdjęć i życzę Wam udanego tygodnia w szkole - takiego, co zleci jak najszybciej.  Polecam Wam także nie odkładanie rzeczy na później. To działa chwilowo, kiedy w powiemy sobie "Aaa, zrobię to jutro" i położymy się przed telewizorem. Lepiej zagryźć zęby, zrobić jak najwięcej rzeczy, które musimy odhaczyć i potem cieszyć się z tego, że mamy w naszym życiu coraz mniej stresu i pośpiechu. Ja wiem, że to nie było łatwe, przez całą moją szkolną karierę tak robiłem, teraz trochę się zmieniło i znajduję czas o który prosiłem Boga. A więc za dwa dni idę na poprawki tatuażu, a co do następnego… #soon! :)

Dorzucam obiecane selfies z mojego telefonu pod studiem Pytania na śniadanie, a teraz idę odczytywać maile od Waszych rodziców z pretensjami, że nie poszliście do szkoły… a mówiłem Wam! 

WPIERAMY AKCJE JUST MUST - nie wiem, czy widzieliście mój filmik dla nich, ale naprawdę fajna akcja i może i Wy weźmiecie w niej udział. Tak bardzo lubię pomagać. Nie pisać o tym, nie zaznaczać w każdym wywiadzie, że to robię, po prostu to robić. 
Więcej na: https://www.facebook.com/justmustpolska?fref=ts





















































środa, 3 września 2014

34 - Pani Patty



Do Krynicy przyjechał juz 3 turnus na obozy fanowskie z moją osóbką. Tym razem troche kombo, dlatego, że zamiast 50 osób… przyjechało 120 :) Wyobrażacie sobie zająć się 120 dzieciakami, które są mega pozytywnie szurnięte, mają głowy pełne pomysłów przy czym te pomysły mogą tam realizować i ogólnie wchodzą w wiek buntowniczy? To jest hardcore, dlatego gratuluje całej kadrze tego, że są w stanie to zrobić… bo już trochę Was poznałem i wiem do jakiego szału jesteście w stanie się posunąć. Byłem z nimi na razie przez początek obozu, zdążyliśmy razem bawić się na dyskotece, zrobić quiz, wieczór karaoke (tak darlis mordeczki, że cała Krynica nas chyba słyszała) no i zagrałem już dla nich koncert. Świetnie się bawili, kameralne koncerty mają mega klimat i mimo tego, że totalnie nie miewam tam odsłuchu, to świetnie mi się śpiewa. Dzieciaki miały też lekcje śpiewu z Bartkiem Caboniem, moim mistrzem, który totalnie otwiera mi nowe horyzonty jeśli chodzi o głos. Kryptoreklama zawsze w opcji. 

Dziś w nocy wyjechaliśmy na koncerty, Eska Music Awards (gdzie ostatecznie nie jedziemy) no i uda mi się zajechać na jeden dzień do Gorzowa. Nagrywam spot dla mojego ukochanego miasta i akurat trafiłem na taki termin, że jeden z moich funfelków, Jaskuła, ma osiemnastkę - więc bawimy się do rana! :) Na następny dzień jedziemy na koncert do miejscowości o nazwie Czechowice Dziedzice, gdzie gramy kolejny koncert z pełną energią i po nim od razu wchodzimy do busa (nazwanego ostatnio przez moich muzyków pojebusem) i wracamy do Krynicy, bo jeszcze tam dzieciakom po pokojach nie chodziłem i nie sprawdzałem czystości, a muszę to zrobić.

teraz STOP

Powyżej znajduje się fragment notki, która była pisana jeszcze w sierpniu, ale wywaliło mi neta i do pierwszego września, czyli do dnia Waszej zagłady jego nie miałem. Teraz wracam na wszystkie portale, bo było mnie trochę mało, ale spokojnie - to chyba ja jestem największym spamerem w Polsce jeśli chodzi o wrzucanie zdjęć i nowości, więc szybko nadrobię. 

Obozy się już skończyły… widzimy się jeszcze w ferie. Mam przynajmniej taką nadzieję. To był naprawdę zajebiście spędzony czas ze wspaniałą kadrą, atmosferą no i oczywiście Wami. Samo miejsce dawało klimat, którego zastąpić się nie da. I chciało się pracować, i chciało się spać… fajnie było no, tęsknie za tym i za Wami strasznie! Na szczęście mamy co wspominać i mamy rzeczy, które będą nam przypominać o tych zajebistych chwilach, mianowicie:
https://www.youtube.com/watch?v=altHNK-VpKU
https://www.youtube.com/watch?v=4dGyUMOE58E
https://www.youtube.com/watch?v=UyCoTP_Entc
https://www.youtube.com/watch?v=dC08PcSKkq8
Teraz pytanie do Was, która z tych piosenek podoba się Wam najbardziej? :)
No i tak jak obiecałem, zdjęcia, które z Wami robiłem moim telefonem, znajdują się pod tym linkiem:

Nagrody Eska Music Awards nie udało się zgarnąć… Szkoda, ale przynajmniej mamy wielką motywację, by zgarnąć ją w przyszłym roku, przy nowej płycie. Wszystkie koncerty, które zagrałem od tej pory kiedy się nie odzywałem były mistrzowskie i pod względem organizacyjnym… i pod względem Waszej frekwencji. Czechowice-Dziedzice, Płock, Marki, Kraków… to była bajka. W Płocku ludzie na 3 piętrach wyglądali jak surykatki, które bez względu na to czy wypadną za barierki, chcieli zobaczyć jak najwięcej. W Czechowicach supportowałem zespół Hey… Jak napisałem to mojemu bratu, myślałem, że mnie zabije. Jego miłość, a z mojej strony już od kilku lat wielki szacunek leci w stronę nawet samej Nosowskiej, która jest tak przemiłą kobietą… że prosi ludzi o to, by poszli posłuchać zespołu, który gra na scenie obok, bo naprawdę fajnie grają mimo, że ona też w tym czasie daje koncert - rozumiecie? Ja trochę nie, ale jest to urocze i mnie urzekło. Marki - no co tu dużo mówić, prawie Warszawa, więc było Was po prostu mnóstwo - nawet przyjechało kilku moich znajomych. Był to pierwszy koncert, kiedy odważyłem się wejść na filar sceny… choć nie za wysoko, to chociaż troszeczkę. W Krakowie za to wszedłem na ten filar już tak wysoko, że Wrzosek łącznie ze wszystkimi muzykami dostali zawału serca i darli się do mnie, bym schodził na dół… a mi było tam tak fajnie. Widziałem każdą twarz, wystawiałem do Was mikrofon i słyszałem każdy głos. Taka fajna, duża przestrzeń… no ale w końcu zszedłem mimo problemów z zaczepioną sznurówką :) Tam też zrobiłem Ice Bucket Challenge Margaret, którą nominowałem jakiś czas temu i wyszło naprawdę mega fajnie… Oblać Gośkę, która ma na sobie białą koszulkę w trakcie śpiewania Thank u very much, najlepiej! :)

Dziś jestem już w Warszawie i po tym miesiącu błagania Pań z hotelu by mi wyprały gacie, wróciłem do normalnego, choć nie lepszego trybu życia. Czemu nie lepszego… trasa koncertowa to jednak to, o czym marzyłem kilka lat i gdy już się ją ma, nie ma co narzekać - a wręcz przeciwnie, czerpać z niej jak najwięcej korzyści! Teraz zostały już jakieś pojedyncze koncerty, chcemy skupić się na płycie, by była najlepsza ever, byście słuchając jej stwierdzili, że tak… to właśnie jest druga płyta (trzecia, ale druga) Dawida, taka, jaką sobie wymarzył. Mam czas też pójść na siłownie, zanieść zegarek do zegarmistrza czy porozmawiać z Panią księgową… czy chociaż wziąć lekcje śpiewu u Bartka. Tak, Panie i Panowie - MAM CZAS!

Trochę też u mnie się zmieniło, jeśli chodzi o moje nastawienie do życia. Jak widzieliście, jem jak najmniej cukru, nie słodzę herbaty czy czegokolwiek, jem dużo owoców i warzyw, staram się jeść w domu, nie po restauracjach, codziennie teoretycznie gotuję coś znajomym, wstaję wcześnie, by nie marnować dnia… i jakoś mi z tym lepiej. Ale że co, że się starzeję? Niemożliwe… może po prostu dojrzewam? Kwiatkowski dojrzewa, a to dobre, wczoraj nawet przeklinać u Wojewódzkiego nie chciał… no tak, widzieliście? Usiadłem w tym miejscu, przy tym stole i przy tym człowieku. Nie jest to mój idol, guru czy Bóg. Jest to ktoś, kogo oglądałem co głupi wtorek i u kogo widziałem mega gwiazdy i strasznie im zazdrościłem tego, że osiągnęli na tyle dużo, by móc tam siedzieć. Widziałem, jak z nimi rozmawia. Widziałem, jak je niszczy. Widziałem, jak gwiazdy próbują zniszczyć jego. Ale po coooo? Zresztą, chyba nawet się nie da.

 Pewnego dnia wchodzę tam ja, nakładają mi tapetę na ryj, idę przez ten tunel, siadam i widzę to od kompletnie innej strony. Rozmawiam z człowiekiem, którego ubóstwia moja mama i dzięki któremu Polska może mnie znienawidzić, lub też może być całkiem odwrotnie. Niestety, stety… byłem sobą i super mi się z Kubą rozmawiało. Strasznie chciałbym Ci jeszcze raz podziękować za zaproszenie i z niecierpliwością oczekuję na następne. 

Czytając komentarze co do tego odcinka, robi mi się strasznie miło. Ludzie, którzy gdzieś tam już swoją teorię na temat mojej osoby mieli i nie była ona koniecznie pozytywna, a wynikała z tego, że "bo Janek go widział i mi powiedział i tak to i w ogóle dużo słyszałem", zmienili ją i mnie polubili. Nie wiem czy jest się czym jarać, ale jest mi miło. Cieszę się też z tego powodu, że może właśnie to jest taki jeden z wielu czynników, które powinny składać się na to, byśmy my, Polacy, przestali oceniać ludzi po okładce. W moim przypadku jest to grzywka (której już w zasadzie nie ma, ale będzie), rurki i to, że śpiewam i słucha tego tysiące dziewczyn. Jaką opinię mając takie fakty można sobie wyrobić? Nie wiem, ja tego nie robię, ale widząc jakie huragany rodzę w polskim internecie, stwierdzam, że mogą one być naprawdę kiepskie. Ale tak jak zacząłem mówić i jak zwykle skończyłem temat w połowie, powoli się to zmienia i ludzie zaczynają żałować, że nie chcieli sami się przekonać, a już ocenili. I super, tak trzymać, pamiętając, że też nie każę ludziom mnie lubić.

Tak, moje pojawienie się na kanapie u Kuby było na pewno jednym z najważniejszych zdarzeń z ostatnich dni… ale najważniejsza chyba była premiera mojego już 4tego teledysku, tym razem do piosenki 


NIE ZMIENISZ MNIE
https://www.youtube.com/watch?v=k5MrujZUMZs
https://www.youtube.com/watch?v=k5MrujZUMZs
https://www.youtube.com/watch?v=k5MrujZUMZs


Mega się jarałem tym, że w końcu i Wy go zobaczycie, dlatego, że na mailu leżał i kwiczał już jakiś miesiąc i strasznie chciał wyjść… aż w końcu nadszedł dzień, w którym stwierdziliśmy, że żeby Wam się miło szło do szkoły, damy Wam coś pooglądać. I tak nagle cały internet został zalany czymś takim: #niezmieniszmnie - byliśmy wszędzie. Trendy twittera, cały fejs, pół instagrama… Po prostu armia.
GDZIE TEN PUTIN?
Dziękuję Wam za kolejną udaną premierę… już nie mogę się doczekać co zrobimy jak wyjdzie teledysk do pierwszego singla z nowej płyty, będzie wpi3rdol! :)

Co do teledysków i nowości… widzieliście może nowy singiel Patty? Przepraszam… Pani Patty? Jeśli nie, możecie to ogarnąć tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=cx4pDN168OE ale wchodzicie na własną odpowiedzialność, piosenka troche niszczy mózg. Resztę do dopisania pozostawiam Wam… kurcze, taka fajna dziewczyna, a tak zmanipulowana. 

Tak strasznie się cieszę, że o swoim życiu zawodowym w 100% decyduję ja… bo jeśli z mojej kariery miałoby wyjść coś takiego, a raczej mój głos miałby służyć takiej piosence i takiemu tekstowi (bo muzyka w tym utworze naprawdę nie jest kiepska, sama solówka gitary pokazuje, że na pewno Fajcht jej nie grała) to bym schował się pod ziemię. 

Dobranoc, śpijcie dobrze, zbierajcie dobre oceny, pozdrówcie rodziców, bracia i siostry - cześć :)